Europe Road Trip 2009

by admin

W tym roku, ja z moim kuzynem postanowiliśmy zrobić 6000 km po europie zaczynając i koncząc na Gliwicach. Żeby nie było za łatwo – to wszystko w 13 dni, samochodem i noclegi tylko pod namiotem. W końcu nie pojechaliśmy tam odpoczywać. Krótko podsumowując najważniejsze punkty imprezy.

Obrazek 2

1. Berlin – stadion olimpijski – mistrzostwa świata w lekkiej atletyce – chyba niespodziewany brązowy medal dla Polski w skoku w zwyż dla Sylwestra Bednarka. Troche sztywno – jak to w .de ale pełna kultura i doping dla Polaka pomimo walczącego o  ten sam medal Niemca.

2. Amsterdam – Sin City (kropka).

3. Brugia – Tam się prawdopdobnie oświadczę. Cytując pewien film o tym mieście – It’s like a fairy tale. Must see!

4. Paryż – Zdecydowanie najlepiej odebrane miasto na naszej drodze. Spokojnie mógłbym tam mieszkać na stałe. 1 warunek – nauczyć się francuskiego. Zrobiłem deal życia – kupiłem opaskę z muliny w kolorach Senegalu za 10 euro. Jak ktoś do was powie „daj palec” pod Luwrem to uciekajcie.

5. Barcelona – Gorąco. Pani w metrze, która śpiewała włoskie hity miała z sobą swój piecyk i cały zestaw audio do zagrania koncertu na poziomie U2 – wszystko przenośne ala walizeczka na kółkach. Polscy grajcy mają jeszcze sporo nauki przed sobą (każdy kto nie dał jej przynajmniej 1 euro prawdopodobnie wieczorem nie mógł zasnąć – ja tej nocy spałem mocno). Wieczorami w namiocie zaraz obok leciała Vicky Christina Barcelona – cały czas te sceny dla dorosłych.

6. Marsylia, Cannes, Monte Carlo – polecam każdemu kto nie ma kasy aby nabrał troche motywacji. Fajne miejsce na tygodniowy chillout w słońcu.

7. Wenecja – gdyby nie najlepsza pizza jaką jadłem w życiu pod wenecją gdzie nie jedzą turyści to by było słabo – ale przynajmniej zdjęcia robią wrażenie.

8. Budapeszt – mało czasu, ładny kamping i dużo forintów węgierskich = na bogato

Kończąc – polecam każdemu podróż „kampingową”. Poziom samych kampingów oraz ludzi na nich mieszkających jest na tyle dobry, że nie ma się do czego przyczepić. Nie trzeba rezerwować. Do centrum jest z reguły blisko a klimat jest niepowtarzalny (cena również). I pamiętajcie – we Francji są drogie autostrady!